express bar pressroom kontakt strona główna
  • Aktualności
  • Galeria Zdjęć
  • Kuchenny Blog
  • Oferta
  • O firmie
  • Kontakt
Szukasz cateringu!
ZADZWOŃ!
512-332-085
512-332-086
SMACZNE
rekomendacje
Mensy
ZAPYTAJ
zamiast
obejść się
smakiem
Aktualności

Dzień Pikantnych Potraw

2008-01-17

Z okazji święta nietypowego, aczkolwiek smacznego, Mensa wyostrzyła apetyty wszystkim, którzy lubią pikanterię na stole. Każdy, kto 16 stycznia odwiedził jeden z 11 naszych Expres Barów, miał możliwość degustacji „Bałkańskiego Piekła”. Co tu dużo mówić. Było ostro! Poniżej prezentujemy garść zdjęć oraz kilka szczegółów dotyczących głównego składnika Dnia Pikantnych Potraw w sieci Expres Bar, czyli papryki piri-piri.

 

Pikantne szczegóły z kosmopolitycznego życiorysu Piri Piri:

 

Papryka Piri Piri to w oryginalnym nazewnictwie Malagueta pepper (Capsicum frutescens var. malagueta, Solanaceae). W Hiszpanii i Portugalii używana jest skrótowa, pieszczotliwa nazwa: mala. Jest to mała nie czarna, a czerwona papryczka, pochodząca z Angoli. Dlatego zapewne europejską ojczyzną Piri Piri jest Portugalia, której kolonią niegdyś było to afrykańskie państwo. Współczesną stolicą ostrej czerwonej papryczki jest Brazylia.

 

Piri Piri występuje w kuchni europejskiej (przede wszystkim na stołach hiszpańskich, portugalskich oraz włoskich) w trzech postaciach:

 

Ø      Marynowanych całych owoców lub przecieru z nich,

Ø      Suszonych, całych owoców,

Ø      Suszonych, mielonych owoców.

 

Jak widać, Piri Piri najpopularniejsza jest w krajach, w których temperatura jest wysoka. Wynika to z reakcji, jaka dokonuje się w organizmie po spożyciu zbyt ostrej potrawy, która jest analogiczna do tej po poparzeniu, czyli następuje automatyczne obniżenie temperatury ciała. Dzięki temu człowiekowi konsumującemu pikantne posiłki łatwiej jest znosić upały.

 

Piri Piri pobudza…

 

...najbardziej nasze jelita, które odpowiednio przekrwione i podrażnione pracują lepiej. Poprawia się ich perystaltyka oraz chłonność, co sprawia, że trawimy szybciej, a nasz organizm jest błyskawicznie oczyszczany z resztek pokarmu. Jej pozytywne działanie na nasz organizm, a zwłaszcza jego metabolizm, jest zatem niepodważalne.

 

Kilka rad dla tych, którzy przesadzą ze świętowaniem w Dniu Pikantnych Potraw:

 

- świetnym antidotum na pieczenie wywołane zbyt ostrym posiłkiem są: alkohol, mleko, sok pomidorowy, tłuszcz roślinny oraz kilka łyżeczek cukru,

- w procesie przygotowywania potraw z użyciem pikantnych przypraw należy szczególnie zwracać uwagę na higienę rąk, gdyż nawet najmniejsze ilości Piri Piri, które dostaną się np. do oka, mogą uszkodzić jego błonę śluzową,

- absolutnie nie wolno popijać pikantnych posiłków napojami bezalkoholowymi, gdyż spowoduje to pogorszenie objawów,

- z Piri Piri jak ze wszystkim: bez przesady!