express bar pressroom kontakt strona główna
  • Aktualności
  • Galeria Zdjęć
  • Kuchenny Blog
  • Oferta
  • O firmie
  • Kontakt
Szukasz cateringu!
ZADZWOŃ!
512-332-085
512-332-086
SMACZNE
rekomendacje
Mensy
Smaczne rekomendacje Mensy

Minesterone, czyli włoska zupa

Moi znajomi mówią na nią „minecośtam”, tak dziwna jest dla nas ta nazwa nie kojarząca się zupełnie z niczym.Ale pomijając nazwę, gotujmy ją i jedzmy, skoro Włochom służy, to i dla nas będzie dobra.

Żeby ją dobrze ugotować potrzebujemy około 2 kilogramów mocno dojrzałych pomidorów, które sparzamy wrzątkiem i pozbawiamy skóry oraz gniazd nasiennych. Kroimy w kostkę i przesmażamy na oliwie z oliwek, a potem przelewamy do garnka i dusimy pod przykryciem.
Mięso mielone w ilości około 30 do 50 g na porcję przesmażamy na oliwie, dbając o to, żeby porozgniatać tworzące się grudki i dodajemy do duszących się pomidorów.
Marchew i seler kroimy – odpowiednio – w talarki i paski, i też wrzucamy do garnka z pomidorami i mięsem.
Dolewamy wody.
Solimy lub dodajemy kostki smakowe wybranego producenta. Mogą być te, które zawierają dodatek włoskich przypraw. Nikt nam nie zapłacił za reklamę, więc nie mówimy które to. :-)
Dwie łodygi selera naciowego kroimy w poprzek na 1-centymetrowe kawałki, żeby się nie rozgotowały i wrzucamy do garnka z gotującą się zupą.
Parę różyczek kalafiora dzielimy na drobne cząstki i także wrzucamy do garnka.
Półlitrową puszkę czerwonej fasoli gotowanej odcedzamy na durszlaku i przepłukujemy wodą, a następnie dodajemy do zupy. Oczywiście lepiej byłoby ją samemu namoczyć i ugotować osobno, ale to chyba ponad nasze siły.
Dodajemy rozgnieciony czosnek, suszone oregano i bazylię.
Sól i pieprz do smaku.
Ja dodaję też suszoną paprykę piri piri, żeby zupa była bardzo ostra.
Na koniec trzeba jeszcze ugotować makaron - w kształcie ryżu lub inny drobny. Koniecznie na pół twardo, czyli al dente, co dosłownie znaczy „na ząb”.
Odcedzony i zahartowany makaron podajemy osobno jako dodatek do zupy.

Źródła pisane (Dave DeWitt, Kuchnia Leonarda da Vinci. Sekretna historia kuchni włoskiej, wydawnictwo Rebis, 2007) mówią, że Leonardo da Vinci gotował ją całkiem podobnie, z tym że zamiast czerwonej, używał białej fasoli. No i nie używał kostek smakowych. :-)

Zupa jest lekka, pełna smaku i sycąca mimo braku – tak typowo polskiego dodatku jak - śmietany i wszelkiego rodzaju „zapychaczy”.

Można ją podawać z pieczywem – raczej białym niż ciemnym lub (np. gotowymi - do odświeżenia w piekarniku) czosnkowymi bądź ziołowymi bagietkami.

  
* Tytuł:
* Twój e-mail:
 
* Treść pytania: