Cytrynowa trawka
Jeśli w Kuala Lumpur, zaraz po obejrzeniu Petronas Tower i obowiązkowej przejażdżce – wyglądającym jak wielka obklejona reklamami gąsienica, poruszającym się bez kół na poduszce magnetycznej po betonowej szynie – Monorailem, robiąc zakupy w tamtejszym sklepie spożywczym – pełnym dziwacznych dla nas owoców i różnego kalibru suszonych rybek – włożymy do koszyka pęczek świeżej cytrynowej trawki, to urocza nastoletnia kasjerka, najczęściej muzułmanka w tradycyjnej, ale już kolorowej chuście na głowie zapyta po angielsku z uśmiechem i zdumieniem: będziesz gotował zupę?
Bo cytrynowa trawka to dla milionów ludzi w krajach Dalekiego Wschodu nieodzowny składnik zupy przygotowywanej tam o każdej porze dnia aż do późnego wieczora. W błyskawicznym tempie, przy pomocy woka, z najróżniejszych składników.
Cymbopogon citratus, palczatka cytrynowa albo trawa cytrynowa właśnie. Dlaczego jest tak popularna? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to z powodu aromatu, który jest dużo mocniejszy i bogatszy od aromatu cytryny. Obecność olejków eterycznych, wśród których cytran i mircen występują w największej ilości, powoduje, że można jej używać na rozmaite sposoby – zaparzając wodą lub mlekiem, robiąc z niej pyszną spirytusową nalewkę, dodając do zup, sosów, curry, deserów i lemoniady.
Ale olejki to nie tylko aromat. To także ich działanie na nasz organizm i tutaj odkrywamy prawdziwy sekret cytrynowej trawki. Okazuje się bowiem, że ma ona mocno antyseptyczne działanie. Przeciwdziała zwłaszcza zakażeniom grzybiczym, ale hamuje także gram dodatnie zakażenia bakteryjne i pierwotniacze. Ekstrakt z cytronelli dodany do kosmetyków działa tonizująco na skórę hamując pracę gruczołów łojowych i potowych, a także łagodząc stany zapalne. Zaś zawarty w potrawach przygotowywanych na gorąco, ma działanie uspokajające i przeciwdepresyjne, a przy tym wspomaga procesy myślowe.
I to właśnie jest powód, dla którego chciałbym wszystkim, którzy w pocie czoła przygotowują się do egzaminów w trakcie tegorocznej matury i zbliżającej się sesji, polecić lekką i łatwą w przygotowaniu orientalną zupę z dużą ilością trawki. Cytrynowej oczywiście! Przepis znajduje się w dziale "Smaczne rekomendacje Mensy".
Tekst ten został opublikowany w Gazecie Wyborczej jako felieton „O dobrym jedzeniu”.